Żywność zmienia geny

  Żywność zmienia geny

Czy przyszło Państwu kiedyś do głowy, że  każdy kęs połkniętego przez nas posiłku wpływa na każdą komórkę naszego organizmu na poziomie genetycznym?                                                                                  Okazuje się, że bioaktywne składniki znajdujące się w żywności mogą uaktywniać dobre, a tłumić niekorzystne geny w naszym organiźmie.   Nasz organizm składa się z około 100000 miliardów komórek. W każdej komórce ciała posiadamy garnitur chromosomów – genom. Ludzki genom składa się z około 30 000 genów.                                        Wprawdzie garnitur genowy dostajemy od natury raz i tu nie mamy wiele do powiedzenia. Czasem natura jest bardzo niesprawiedliwa i nie ułatwia nam życia. Wiadomo, że łatwiej żyje się ludziom, którzy obdarzeni są genami powodującymi, że świetnie się regenerują, że produkują dużą ilość naturalnych antyoksydantów, posiadają geny pozwalające dobrze trawić tłuszcze, a równocześnie nie maja predyspozycji do otyłości, nietolerancji pokarmowych, cukrzycy, nowotworów. Nasza pula genów stwarza predyspozycje i ograniczenia. Nawet to czy lubimy ćwiczyć, czy nie, czy łatwo ulegamy uzależnieniom również jest warunkowana genetycznie. Ale od nas zależy wiele. Na przykład nie trzeba mieć genu otyłości, żeby stać się człowiekiem otyłym i można nie mieć genu zwiekszającego wytrzymałość na wyciłek fizyczny i zostać wysoko wykfakifikowanym sportowcem. Oczywiście, ci z predyspozycjami genetycznymi łatwiej osiągają sukcesy w  sporcie. Szybciej też osiągnie zbyt duża wagę człowiek z genem otyłości, ale to nie znaczy, że jest na te otyłość skazany.
Że żywność wpływa na geny warto pamiętać, gdy wybieramy produkty do koszyka z zakupami. Żywność wysoko przetwarzana posiada dużą ilością sztucznych dodatków, których nasz organizm nie ma możliwości przerobić, bo natura nie zaopatrzyła nas w enzymy umożliwiające ich przetworzenie. To produkty,  oszukują nasze kubki smakowe, nasz mózg i zamiast odżywiać, trują nas. Proszę sobie wyobrazić, że pojedyncza cząsteczka glukozy wywołuje reakcję w wątrobie w kilkunastu miejscach i strawienie jej stanowi wyzwanie dla organizmu. A co dopiero się dzieje kiedy wprowadzimy do organizmu pokarm składający się z kilkunastu składników i do tego obcych naszemu organizmowi jak np. sztucznie produkowany glutaminian sodu. Organizm się czuje atakowany.                                                        To, że żywność wpływa na nasze geny udowodniono w wielu badaniach.  Wiadomo, że odpowiedni poziom witamin w organiźmie zabezpiecza organizm przed  pękaniem kwasu DNA, który jest podstawą naszego genomu. Jeśli, więc nasza żywość pozbawiona jest witaminy C, cynku, witamin z grupy B, kwasu foliowego, kwasów omega 3 doprowadza to do degeneracji materiału genetycznego w komórkach, do szybszego starzenia komórek i co za tym idzie do szybszego  starzenia całego organizmu. Natomiast żywność naturalna, bogata w bioaktywne składniki i naturalne antyoksydanty powoduje, że korzystne geny staja się aktywne . Nazywa się to ekspresja genów. Ekspresja korzystnych genów występuje pod wpływem stosowania prostych, nie przetworzonych, bogatych w składniki bioaktywne posiłki. Bioaktywne żywności takie jak kurkumina, resweratrol czy zawarty z kapuście sulforafan są w stanie „pochować”  takie sekwencje genów, które mogą doprowadzić do choroby, a uaktywnić korzystne geny. Tu podeprę się przykładami podanymi w książce dr Ornisha Spektrum.
30 mężczyzn chorych na nowotwora prostaty, którzy z różnych względów nie poddali się żadnemu leczeniu w postaci chemioterapii, radioterapii, ani hormonoterapii wzięło udział w projekcie. Mężczyznom wykonano biopsje i szereg innych badań, łącznie z badaniami ekspresji genów i długości telomerów. Po przez 12 tygodni, czyli 3 miesiące mężczyźni codziennie ćwiczyli przynajmniej 30 minut , codziennie medytowali, a ich dieta uległa drastycznej zmianie. Odżywiali się tylko naturalnymi, nie przetworzonymi produktami ; warzywa, owoce, rośliny strączkowe, nasiona i kasze   pełnoziarniste. Dieta bardzo niskotłuszczowa.                                                   Minęły 3 miesiące i powtórzono badania. Wyniki; utrata masy ciała, poprawa wyników krwi, a co najważniejsze, zmieniła się ekspresja genów, a w konsekwencji, zatrzymanie lub wycofanie choroby.
Oprócz tego co wkładamy do ust ważne są okoliczności towarzyszące posiłkowi. Czyli nie tylko co i ile, ale ważne jak jemy.  Nawet najzdrowsze posiłki jedzone w pośpiechu, w stresie czy złości mogą bardziej zaszkodzić niż schabowy jedzony z szacunkiem i w spokoju.