Żywienie w zdrowiu

Wiecie, że jest podstawą piramidy żywieniowej zalecanej współczesnemu człowiekowi jest aktywność fizyczna?


Warzywa, naturalne, nie rafinowane kasze, przyprawy i zioła, a także owoce  to źródła naturalnych antyoksydantów, źródło bioaktywnych związków, których obecność jest nie do przecenienia. Czy człowiek odżywiający się ” zdrowo”( tzn jedzący codziennie odpowiednia ilość warzyw, a z nimi  witaminy, minerały, błonnik, prebiotyki ,  jedzący nie zbyt kaloryczne, oparte na prostych, nie przetworzonych produktach jakimi są kasze, pamiętający o konieczności  dostarczanie niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych),                      stosujący raczej urozmaicony jadłospis  jest w stanie dostarczyć sobie odpowiednią ilość składników  pokarmowych i witamin, czy powinien stosować suplementy?   Oczywiście, że podstawą powinny być produkty  naturalne, pochodzące z dobrze zbilansowanej diety. Wszystkie cudowne diety, powodujące szybki spadek wagi i gwałtowny przypływ sił witalnych jeśli prowadzą do celu, czyli zrzucenia kilku czy kilkunastu zbędnych kilogramów mają oczywiście sens. Bo otyłość nazywana jest stanem zapalnym tkanki tłuszczowej. Jeśli pozbędziemy się ,  chociaż  kilku kilogramów tkanki tłuszczowej na pewno  poprawi się ogólny  stan  zdrowia organizmu.  Ludzie potrzebują „chalenge”, mobilizacji  i ” wow”.  Każdy sposób jest dobry, by osiągnąć cel w walce z nadwagą. Ale kiedy mówimy o zdrowym odżywianiu i odchudzaniu,  zapewniam, że warto się zapoznać z piramida odżywiania.                                                                                                                                                  Zwróćmy uwagę, że nie zawiera prawie w ogóle czerwonego mięsa, a jako źródło białka równoważnie traktowane są ryby, drób, jajka i sery oraz co ważne rośliny strączkowe.  Jajka, mleko, jogurt, kefir, szynka, mięso – białko, białko białko i to zwierzęce.  Co się dzieje  w organiźmie, gdy jemy zbyt dużo mięsa?   Trawienie białek to bardzo skomplikowany proces, duża ich ilość w posiłkach powoduje przeciążenie wątroby i nerek. Nadmiar białka powoduje wędrówkę wapnia z kości do krwi,  a wskutek tego następuje  odwapnienie kości. Powszechnie u sportowców występująca osteoporoza jest wynikiem właśnie zbyt dużej ilości białka w diecie. Coraz powszechniej występująca insulinooporność często jest skutkiem nadmiaru kalorii w diecie, ciągłego podjadania, czy picia napoi słodzonych. Kawa z mlekiem czy guma do żucia, każdy smak dostarcza sygnał do mózgu, że będzie nowa dostawa produktów i trzeba produkować insulinę. Pamiętajmy; nie ma zdrowych przekąsek. Tylko regularne i nie nazbyt kaloryczne posiłki zapewnią prawidłowy przebieg całego łańcucha przemian związanych z przyjmowaniem posiłku. Gdy tylko poruszmy ustami,  uruchamiamy pracę hormonów i enzymów. Pora, rodzaj, nastrój  i sposób spożywania posiłków ma wpływ nie tylko na stan naszego żołądka. Wpływa na nasze emocje, zdrowie fizyczne i psychiczne. Jak przebiega trawienie;

jama ustna;  tu trawione są tylko węglowodany, ale warto pogryźć porządnie kęsy pokarmu. Gdy  szybko jemy posiłek, nie gryziemy go wystarczająco. Duże kawałki nie pogryzionego pokarmu dostają się do żołądka.

– żołądek ;  to worek, panuje w nim bardzo kwaśne środowisko. Dzięki obecności odpowiednich enzymów zachodzi „nadtrawienie” białek, czyli pocięcie długiego łańcuch polipeptydów, na krótsze odcinki. Tylko czy enzymy wykonają swoją pracę, jeśli do worka zostaną wrzucone wielkie, nie pogryzione kawały mięsa? Dalszą pracę ma wykonać dwunastnica.

– dwunastnica-  długość przewodu pokarmowego to około 8-9 metrów, a gdyby rozłożyć jelito na płaskiej powierzchni to zajęłoby wielkość boiska sportowego, ale to i tak może nie wystarczyć na  dokładna „ obróbkę” i strawienie wszystkiego co zostaje wrzucone przez otwór pokarmowy.  Szczególnie długo trawią się białka, bo zawierają związki azotowe. Jeśli w dodatku jest to tłuste białko, pokarm taki zalega nawet 6, 9 godzin w jelitach.

– jelito grube – tuż nie ma enzymów. Gdy  nie do końca strawiony pokarm dostaje się do jelita grubego, resztki pokarmowe zalegają i gniją.  Do głosu dochodzą bakterie beztlenowe i procesy fermentacyjne. Zły stan jelit to początek wielu problemów zdrowotnych.

Nie przez przypadek coraz częściej słyszy się określenie, że jelita to drugi mózg. Są tacy lekarze, którzy twierdzą, że pierwszy. Jest tak wiele powiązań pomiędzy mózgiem i jelitami, na poziomie hormonalym, krwionośnym, nerwowym, że jest rzeczą oczywistą, że stan jelit wpływa na naszą psychikę i zdrowie w ogóle.